Nadszedł czas na nawiązywanie współpracy. Jeżeli ktoś równie mocno jak ja pasjonuje się kinem i jest w stanie o nim ciekawie pisać, to nie widzę przeszkód, by nie współdziałać. Alehiję, czyli po prostu Olę, znam i wiem, że w kinie siedzi po uszy, zupełnie jak ja. Zwykłe pogaduchy o filmach przekształciły się w konkrety, które można było zrealizować. Moi drodzy, po raz pierwszy ( mam nadzieję, że nie ostatni ) Ola i kilka słów o filmowych Lśnieniach według Stephena Kinga.
