Myślałem, że zeszłotygodniowy kadr będzie trudny. Chyba nie był, bo KinoKoneser rozgryzł zagadkę w kilka minut. Chodziło o film Pan od muzyki. Tym razem bez podpowiedzi - zaczynajmy!
środa, 21 stycznia 2015
sobota, 17 stycznia 2015
Gra tajemnic (2014)
Alan Turing - genialny matematyk, kryptolog, ojciec dzisiejszych komputerów. Przy tym człowiek aspołeczny, ukryty homoseksualista. Morten Tyldum dostał w ręce naprawdę ciekawy materiał, z którego można było skroić świetne widowisko. Dostajemy jednak ledwie 'porządne' kino operujące znanymi schematami, a fascynująca postać Turinga zostaje dość szybko odarta z tajemnic. Kierunek w którym prowadzi nas Tyldum wydaje się mylny - Gra tajemnic to opowieść biograficzna, gdzie złamanie kodu Enigmy (z resztą mocno naciągane) miało być wątkiem pobocznym. Zamiast emocjonalnego obnażenia matematyka, Turing walczy o atencję widza z Christopherem, swoim genialnym wynalazkiem.
czwartek, 15 stycznia 2015
7x7: Tydzień #2
Drugi tydzień to kolejna porcja siedmiu filmów. Nie sądziłem, że może być tak ciężko - obejrzenie jednego filmu dziennie brzmi banalnie ale jeżeli człowiek nie ma czasu podrapać się po głowie, to stanowi to pewne wyzwanie. Podołałem. Szybki rzut oka na obejrzane pozycje i mały komentarz do każdego z nich. Ktoś coś oglądał?
środa, 14 stycznia 2015
Okiem na scenę #11
Zeszłotygodniowy konkurs poszedł nad wyraz szybko, zwyciężczynią okazała się Ola (Alehija) a chodziło o film Terry'ego Gilliama Fisher King ze świetnymi rolami Jeffa Bridgesa oraz Robina Williamsa. Dziś cofamy się o 11 lat, a poruszać będziemy się po Europie. Powodzenia!
wtorek, 13 stycznia 2015
Foxcatcher (2014)
Nowy film Bennetta Millera opowiada autentyczną historię braci Schultzów - Marka i Davida, medalistów olimpijskich, jednych z wybitniejszych zapaśników w historii. Temat wydawałby się banalny, gdyby nie wrzucenie do kotła testosteronu postaci Johna du Ponta - ekscentrycznego dziedzica fortuny o przywódczych zapędach. To on staje się katalizatorem zmian w życiu braci, swoimi decyzjami prowokuje, a z czasem staje się przyczyną tragedii. Miller uchwycił to co powinien - nie skupia się na sporcie, a na relacjach. Dostrzega każdą, nawet najmniejszą, lukę w psychice bohaterów, po czym sugestywnie, za pomocą obrazów, naprowadza widza, gdzie tkwi problem. W rezultacie dostajemy zgrabnie skonstruowane kino, któremu jednak zabrakło potencjału na coś większego niż miało być.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




